Udało mi się podobnie jak w zeszłym roku dostać się na szkolenie prowadzone przez Pania Małgorzatę Hansen.
Miejsce spotkania również zachęcało do przejechania połowy kraju, stajnia Pani Małgorzaty jest pięknym obiektem, świetnie rozplanowanym i doskonale przemyślanym pod kontem maksymalnej użyteczności tak dla konia jak i nas, ludzi.

Powoli moje wizyty u Pani Małgorzaty Hansen stają się tradycją.

W tym roku utwierdziłam się w przekonaniu, że szkolenie w Gościeńczycach powinno się znaleźć na liście moich priorytetów w rocznym planie szkoleniowym.
Pewnie zastanawiacie sie dlaczego?
Oto uzasadnienie:
Ponieważ Pani Małgorzata podczas treniengu skupia się nie tylko na technicznej poprawności poszczególnych elementów, ale poszukuje i wskazuje fiziczne niedociągnięcia lub brak wystarczającego wytrenowania konia lub jeźdźca.
Ujeżdżenia to ciężkaq i trudna praca dlatego powinniśmy dbać o dobre chody , gibkość, giętkość, przepuszczalność i samoniesienie naszych koni. Te elementy to podstawa treningu.
Samemu trudno jest właściwie ocenić siebie, a nawet swojego konia, dlatego właśnie warto jeździć na tego typu szkolenia, gdzie osoba znająca się na rzeczy oceni nas i wskaże słabe i mocne strony oraz zaproponuje właściwe ćwiczenia dla dalszego rozwoju.

Dziękuje bardzo Pani Małgorzacie Hansen za możliwość poszerzania swojej wiedzy i już czekam na kolejne szkolenie.
Aby dodawać komentarze, musisz być uczestnikiem sieci W Harmonii z Koniem!
Dołącz do W Harmonii z Koniem