W Harmonii z Koniem

Najpierw zrozum swojego konia, a później staraj się, aby on zrozumiał Ciebie.

Do tej pory nigdzie konkretnie nie pisałam o tym jaki codzienny dystans chciałabym pokonywać na moim koniu.

Wyszłam o założeń, które znalazłam w literaturze na temat odległości, jakie konie pokonują w naturze. Znalazłam tam informacje, że jest to od kilkunastu do 35 km dziennie. (Pisałam o tym w tym artykule). Takiej odległości na pewno nie chciałabym przekraczać, choć zdaję sobie sprawę, że niektórzy są w stanie pokonać większe dystanse, to jednak nie chciałabym przeciążać swojego konia.

Początkowo będą to odległości typu 15-20 km, żeby zbudować koniowi kondycję. Większość czasu stępem i kłusem, sporo drogi obok konia. Chciałabym pójść piechotą, nawet do połowy trasy.

Na razie, z powodu twardej ziemi, nie do końca mamy warunki, żeby trenować, ale dystans 13 km zwykle pokonujemy jadąc w teren, a zdarzały się już dłuższe trasy typu 20-25 km (jesienią). Nie skąpiłam Heliodorowi galopu. Każdorazowo koń dobrze to znosił i ostatni odcinek szedł najżwawiej.

W czasie wyjazdu chciałabym zmniejszyć tempo do minimum, aby uniknąć przeciążeń, natomiast skupić się na konsekwentnym pokonywaniu odległości.

Co o tym sądzicie. Czy znacie może literaturę, w której są zalecenia kawaleryjskie na ten temat.

Czekam na Wasze opinie.

Przeglądane: 42

Znaczniki: wyprawa

Komentarz

Aby dodawać komentarze, musisz być uczestnikiem sieci W Harmonii z Koniem!

Dołącz do W Harmonii z Koniem

© 2012   Created by Marta Gierlińska.

Oznaczenia  |  Zgłoś problem  |  Warunki serwisu