Ostatnio zaczęłam jeździć na koniu, który nie ma zaufania do człowieka. Gdy się ją czyści tuli uszy i ustawia się zadem. Próbowałam już wiele sposobów jednak nic nie działa może ktoś z Was wie co z tym zrobić ?
Zadziwiające jest to, że przy jeździe niema z tym z tym problemu. Można kręcić nią kołeczka, skakać...
Komentarz
Dziękuje przynajmniej wiem co mniej więc z nią robić.
Skomentowane przez Marta Gierlińska dnia Styczeń 13, 2012 o 19:40 Jeśli nie jest koniem szkółkowym, to prawdopodobnie jej zachowanie wynika z doświadczeń, które miała w przeszłości, a później nikt nad tym nie pracował. W tej sytuacji myślę, że warto zacząć z nią pracę od podstaw, zdobyć zaufanie, zdominować ją, aby nie przychodziły jej do głowy tego typu rzeczy no i spędzać z nią dużo czasu.
Tak czy inaczej zaocznie trudno coś konkretnego poradzić.
Ta klacz jest trzymana w bardzo dobrych warunkach ja sama trzymam tam swoje konie ma ona boks angielski a zajmuje się nią po właściciel niema na to czasu i nie jest konie szkółkowym
Skomentowane przez Marta Gierlińska dnia Styczeń 10, 2012 o 13:08 Witaj
Trudno dawać jednoznaczne rady na podstawie krótkiego wpisu na blogu. W zasadnie bez obejrzenia konie nie ma możliwości, aby dać Ci radę, która będzie skuteczna, ponieważ nie wiadomo dlaczego kobyłą tak się zachowuje. Trzeba by poznać warunki, w których jest trzymana, ludzi, z którymi ma do czynienia. Przyjrzeć się jej: jak się zachowuje itd...
To, że koń w trakcie jazdy jest spokojny, a w boksie trudno z nim pracować nie jest zadziwiające. Znam wiele takich przypadków. Często się to zdarza u koni w szkółkach.
Teraz pytanie, czy to Twój koń lub go dzierżawisz czy też masz do czynienia z koniem szkółkowym, ponieważ to bardzo ważne ile osób z nim pracuje.
Jeśli wiele, to będzie bardzo trudno zaradzić temu problemowi, ponieważ jeśli sama coś naprawisz, przyjdzie następna osoba, która przez brak umiejętności popsuje Twoją pracę. W tym przypadku nie ma sensu walczyć z wiatrakami, a najprostszym sposobem będzie wyprowadzenie konia z boksu do czyszczenia i przypięcie jej na 2 uwiązach. Wiem, że to droga na skróty, ale niestety czasami jest to jedyny sposób, aby poradzić sobie szybko i skutecznie z problemem.
Na pewno, jeśli będziesz z tą klaczą spędzać więcej czasu, wyprowadzać ją na spacery i pracować z ziemi nabierze do Ciebie więcej zaufania. Czy masz możliwość przeprowadzenia join upu? wychodzenia z nią na spacery do lasu, prowadząc konia z ziemi? To jest dłuższy proces, ale skuteczniej pozwoli Ci to dotrzeć do kobyły.
Nie będę więcej doradzać, bo tak jak pisałam, nie znam konia i warunków, w których musi funkcjonować, a bez tego każda rada może okazać się mało skuteczna.
Poproś znajomego dobrego instruktora o pomoc, jeśli pozna klacz, prawdopodobnie będzie w stanie Ci lepiej pomóc.
© 2012 Created by Marta Gierlińska.

Aby dodawać komentarze, musisz być uczestnikiem sieci W Harmonii z Koniem!
Dołącz do W Harmonii z Koniem